W centrum talerza spoczywają dwa solidne kawałki policzków wołowych. Są one tak ciemne, że wpadają niemal w czekoladowy brąz, pokryte lśniącą, gęstą glazurą zredukowanego sosu demi-glace. Sos jest esencją smaku – kleisty, pełen kolagenu, o głębokim, winnym finiszu, który lśni w świetle niczym tafla ciemnego bursztynu.Struktura mięsa to kulinarny majstersztyk. Nie potrzebujesz noża – wystarczy delikatny nacisk widelca, by mięso rozdzieliło się wzdłuż włókien. Jest ono nieprawdopodobnie kruche i soczyste, a każde włókno przesycone jest smakiem marynaty z warzyw korzeniowych, czerwonego wina, jałowca i liścia laurowego. W ustach mięso niemal się rozpływa, pozostawiając intensywne uczucie umami.